Posted by biedronka under
autostriptiz Leave a Comment
Kolejna odsłona intensywnej nauki jazdy po mieście.
Dzisiaj po raz pierwszy mój instruktor nie używał swoich pedałów, a ja samodzielnie jeździłam przez 3 godziny. Nieźle nie?
Co prawda to była godzina od 18 do 20. Ale liczy się fakt.
Dwa razy wymuszałam pierwszeństwo. Tylko raz skutecznie. Za pierwszym zostałam brutalnie zatrzymana. Wiem, że tego na egzaminie nie mogę robić. Ale zdążyłabym przed tamtym samochodem…
We wtorek kończę. Trochę szkoda, że już. Po pierwsze przyzwyczaiłam się do towarzystwa. Po drugie nie będę miała okazji jeździć po mieście przez najbliższe minimum dwa miesiące. Po trzecie nie będzie sensu bym jeździła po mieście dookoła. A szkoda, bo odwiedziłam wiele miejsc, w których jeszcze nie byłam.
P.S. Widziałam wypadek! Nie ma co się ekscytować. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Oprócz całej ciężarówki gwoździ na asfalcie, rozbitej szybie tramwaju i korku. Samochodowego i szynowych pojazdów MPK.
Posted by biedronka under
autostriptiz [2] Comments
Moim wielkim marzeniem mając lat 16, były wyścigi po autostradzie. Rozumiecie. Sportowe, diabelnie szybkie samochody. Skóry, pazury i te sprawy. Generalnie fast and furious.
Minęły 4 lata, a jak się nie ścigałam tak nadal się nie ścigam. Zresztą nie miałabym po czym. Bo autostrada już ma działające punkty poboru opłat. Drugim poważnym problemem jest brak prawa jazdy. (o własnym samochodzie nie wspomnę).
Ale zaczęłam wreszcie coś robić w tej sprawie! Zapisałam się na kurs. Teoretyczną część już dawno mam za sobą. Test z dozwolonymi 2 błędami. (głupimi. przecież wiedziałam jaka jest poprawna odpowiedź.).
A teraz trwają jazdy.
Powiem otwarcie. Jestem z siebie dumna! Już od pierwszej jazdy błądziłam po mieście. Nie potrafiłabym Wam powiedzieć gdzie dokładnie. Z każdym dniem, a zarazem jazdą po mieście widzę u siebie postępy. Może za wcześnie na wychwalanie siebie pod niebiosa. Ale taka już jestem
- łuk opanowany (nie zawsze słupek ląduje idealnie za i przed punciakiem)
- ruszanie pod górkę też (nawet wiem jak mieć wduszone sprzęgło by mi samochód nie toczył się w dół!)
- nie patrzę na biegi przy zmianach
- widzę większość znaków. najbardziej (dla mnie) widoczne ograniczenia prędkości
Ale każdy ma jakieś wady. nobody’s perfect. ^^ Nie potrafię dodać wystarczająco dużo gazu przy ruszaniu. Gubię czasem swój pas. Kierunkowskaz mnie nie słucha.
Ale i tak będę królową szos. Zobaczycie!