Czerwone goździki. Paczki rajstop. To już na szczęście przeszłość. Dzisiaj mężczyźni (nie wszyscy) świadczą o pamięci w tym dniu w zupełny inny sposób. Chociaż czym się różni róża i czekoladki, od goździka i deficytowych rajstop?
Mój dzień kobiet był najpiękniejszym takim świętem, jaki obchodziłam. Zwariowany, nienromalny, absolutnie odjazdowy, jak po trawce, wódce, a jednak na trzeźwo
on: Zachowujemy się jakbyśmy pierwszy raz się widzieli.
Dawno nie było tak dobrze jak dzisiaj. Mimo, że dzisiaj trwa od wczoraj, od piątku, od czwartku. Dawno nie czułam się taka spokojna, zrelaksowana. Pomimo faktu, że widmo poprawkowe ciąży nade mną. W te dni go nie było. Pod specjalną ochroną przebiegł weekend.
W końcu każdy ma prawo do szczęścia. A ono tak rzadko przychodzi i zostaje na dłużej niż kilka dni.
ona (leżąc na dywanie): Co Ci się we mnie podoba?
on (siedząc na niej): Wszystko.
ona: Nieprawda. Nie lubisz jak przeklinam.
on: Pierdolić to.