Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to tyMarek Grechuta “Wiosna, ach to Ty”
Małymi kroczkami. Powolutko. Nieśmiało. Lecz wiedziona donośnym śpiewem ptaków, kluczami czapli i bocianów. Rozchylającymi swe płatki krokusami i przebiśniegami. Przyszła. Wiosna.
Pomimoc prognoz zemsty Zimy, wraz z nieodłącznym Śniegiem, Wiosna juz jest. I mimo, że jest bardzo nieśmiała, to pokazuje w Naturze na jak wiele Ją stać juz teraz.
Czekam niecierpliwie, aż pojawią się pierwsze kwiaty tulipanów, magnolii, pączki liści. Aż zazieleni się wokoło.
Nastrój absolutnie wiosenny. Wiosennie zielone oczy. Wiosenny buty i płaszcz.
Zimie mówię stanowcze nie i dowidzenia.
Wiosna – cieplejszy wieje wiatr,
Wiosna – znów nam ubyło lat,
Wiosna, wiosna w koło, rozkwitły bzy.
Śpiewa skowronek nad nami,
Drzewa strzeliły pąkami,
Wszystko kwitnie w koło, i ja, i Ty.Skaldowie “Wiosna”
Jednak najbardziej mój obecną psyche opowiada “Wiosna” Ani Dąbrowskiej. Dla chętnych.
16 marzec 2009 at 10:38
Żebyś Ty była taką propagatorką wiosny… Co zrobiłaś z tą, co kocha zimę, śnieg, narty i mróz?!
17 marzec 2009 at 17:04
Zgwałciłam i związaną wrzuciłam na samo dno szafy *evil laugh*
Po prostu tęsknię do wiosny i słońca
Zima była najcudowniejsza od lat wielu, ale jeśli ma teraz nie być śniegu to już niech będzie piękne słońce, w którym będzie można wybrać się na spacer do zoo *aluzja-żaluzja*
19 marzec 2009 at 22:33
Wiosna? a tyłki wciąż marzną;/
2 kwiecień 2009 at 21:13
A znasz kantatę Grechuty? ;>
2 kwiecień 2009 at 21:14
Hm, w sumie “Kantatę”.