Było już ślicznie. Absolutnie pięknie. A tu co?

powrót zimy!

Dokładnie w tej chwili za oknem panuje zamieć śnieżna. Nie widać bloku, który stoi 20 metrów dalej.

Ale wierzymy Mai Popielarskiej, że Zima sobie pójdzie wreszcie. Od początku tygodnia.

♥♥♥

Nadal siedzę po uszy w zimowym semestrze (może też i dlatego ta Zima nie chce sobie pójść?). Ostatnia i jedna poprawka się za mną wlecze. Koszmar.

Z chęcią już zajełabym się projektami na semestr letni. Albo licencjat wreszcie na poważnie mogłabym pisać.

♥♥♥

Jedna impreza. Druga. Parapetówka. Urodziny.

Aż dziwnie to brzmi, ale picie to zło wcielone. Dlatego bronić się przed nim nie będę ;)

♥♥♥

Cytatów kilka z Alma Mater – tylko dla wtajemniczonych ;)

Papierologia.

Grzyby i poziomki rosną w cieniu lasu.

Wolec to wykastrowany byk 6-miesięczny.

Alfa alfa. Czyli lucerna.

Pasożyty niskotowarowe.